50-letni Polak nie docenił jednak austriackiej policji. Myślał pewnie, że - tak jak u nas - mundurowym zabraknie paliwa bądź rozpadnie im się samochód. A tu niespodzianka. Funkcjonariusze szybko go dopadli i zamknęli w areszcie.
Policjanci z miasta Spittal/Drau w południowej Austrii mają teraz twardy orzech do zgryzienia. Muszą wyjaśnić, dlaczego Polak uciekał na rowerze, skoro pod bank podjechał samochodem. Według jednej z hipotez, jednoślad stał pod bankiem bez żadnego łańcucha i dlatego - przy okazji - padł łupem naszego rodaka.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
