Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak obrobił bank i uciekał na rowerze

12 października 2007, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wpadł do banku i zagroził obsłudze, że wystrzela wszystkich, jeśli nie dostanie pieniędzy. Gdy tylko jego używana reklamóweczka wypełniła się banknotami, wskoczył na siodełko roweru, dla fasonu zadzwonił dzwonkiem i rzucił się do ucieczki.

50-letni Polak nie docenił jednak austriackiej policji. Myślał pewnie, że - tak jak u nas - mundurowym zabraknie paliwa bądź rozpadnie im się samochód. A tu niespodzianka. Funkcjonariusze szybko go dopadli i zamknęli w areszcie.

Policjanci z miasta Spittal/Drau w południowej Austrii mają teraz twardy orzech do zgryzienia. Muszą wyjaśnić, dlaczego Polak uciekał na rowerze, skoro pod bank podjechał samochodem. Według jednej z hipotez, jednoślad stał pod bankiem bez żadnego łańcucha i dlatego - przy okazji - padł łupem naszego rodaka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj