Dziennik Gazeta Prawana logo

Żołnierz, uciekinier już złapany

12 października 2007, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żołnierz, który uciekł dziś rano z jednostki z karabinem jest z powrotem w koszarach. Został złapany wieczorem. Jego broń znaleziono na działkach w Giżycku. Zaraz po ucieczce policja i żandarmeria zarządziły obławę.

Żołnierz mógł być niebezpieczny. Stąd obława z psami, blokady na drogach i ostrzeżenia. Choć jak zapewniali wojskowi 19-letni poborowy prawdopodobnie nie miał amunicji. Bo jego pluton dopiero szedł z jednostki na strzelnicę. Szeregowy nagle skoczył w krzaki i zniknął na pobliskich ogródkach działkowych.

Choć na poszukiwania dezertera natychmiast ruszyli żandarmi i policjanci, udało się go złapać dopiero wieczorem. Teraz opiekuje się nim psycholog z Żandarmerii Wojskowej.

"Dzwonimy do niego na komórkę" - relacjonował rzecznik Żandarmerii Wojskowej, płk Edward Jaroszczuk. "Mamy nadzieję, że żołnierz wróci cały i zdrowy do jednostki i odda broń" - dodaje. Bo wojskowi nie mają pojęcia, dlaczego szeregowiec uciekł. W armii jest zaledwie od dwóch tygodni.

Mundurowi zatrzymywali też i przetrząsali samochody na drogach. Obawiali się, że żołnierz sterroryzował karabinem jakiegoś kierowcę i wyrwał się obławie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj