Dziennik Gazeta Prawana logo

Armia zawsze upomni się o swoje

6 lutego 2008, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W wojsku sztuka jest sztuka. Więc nie ma możliwości wymigania się od służby. Dotkliwie przekonał się o tym mężczyzna, który nawet połknął metalowe śruby, żeby uniknąć poboru. Nic z tego. Śruby usunęli lekarze, a poborowy "poszedł w kamasze". A cała historia przypomina farsę.

Kiedy poborowy z Wrocławia stawił się w jednostce wojskowej w Choszcznie, w której miał służyć, od razu oświadczył, że nie chce iść do wojska. I przyznał się, że aby uniknąć wcielenia, połknął kilka metalowych śrub. Tak mu poradzili znajomi.

Wojskowi najpierw nie uwierzyli, bo to nie te czasy, kiedy przed armią się uciekało. Teraz niektórzy wręcz sami się zgłaszają do zaciągu. Ale dla pewności przewieziono go do szpitala, na zdjęcie rentgenowskie. Na zdjęciu śruby były widoczne.

Lekarze zdecydowali, że niezwłocznie trzeba ciąć. Do zabiegu chirurgicznego jednak nie doszło, gdyż poborowy uciekł ze stołu operacyjnego. Powiadomiono więc policję, a ta po godzinie pod eskortą dostarczyła go na zabieg.

Teraz mężczyzna, jak wyzdrowieje, będzie musiał swoje odsłużyć. Oby się tylko naboi nie nałykał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj