"W pożarze nie było uwięzionych pracowników fabryki" - mówi dziennikowi.pl aspirant Piotr Tabencki z warszawskiej straży pożarnej. Z ogniem walczyło kilkanaście zastępów strażaków, ściągniętych z całego miasta. Choć ogień powstrzymali, to z hali zostały tylko dymiące resztki. Na razie nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną pożaru.
Płomienie pojawiły się po południu w magazynie, który jedna z firm wynajmowała od FSO. Na miejscu od razu pojawili się ratownicy. Ich celem było powstrzymanie ognia, by nie dotarł do linii produkcyjnych i parkingów wypełnionych nowymi samochodami. Udało się.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
