Agnieszka K. wielokrotnie brała udział w przyjęciach, na które przyjeżdżał Andrzej Lepper. Podczas czwartkowego przesłuchania powiedziała prokuratorom, że otrzymywała wtedy propozycje seksualne od Leppera i Stanisława Łyżwińskiego. Próbowali ją też obłapiać. Kobieta zeznała, że odmówiła, a o wszystkich zajściach z udziałem szefów powiedziała kolegom z lubelskiej Samoobrony - twierdzi "Gazeta Wyborcza".

Prokuratorzy po tych zeznaniach uznali Agnieszkę K. za osobę pokrzywdzoną.

"Podczas dożynek w 2003 roku poseł Łyżwiński bez skrępowania próbował obłapiać koleżankę. Sama też opowiadała mi o jego seksualnych propozycjach" - zeznał inny członek lubelskiej Samoobrony.

Prokuratura przesłuchała już blisko 100 osób w sprawie pracy w Samoobronie za seks. Co najmniej dziesięć kobiet zeznało, że były molestowane seksualne przez Łyżwińskiego.