To był anonimowy telefon do komisariatu. Ktoś zawiadomił policję, że pielęgniarka na dyżurze zachowuje się jakby była pijana. Mundurowi natychmiast pojechali do szpitala i rzeczywiście zastali tam chwiejącą się na nogach kobietę.
Pielęgniarka wciąż trzeźwieje. I na razie pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że mogła kogoś zabić. Była tak pijana, że nie podłączyła zaleconych przez lekarzy kroplówek, nie podała też chorym lekarstw.
50-letnią Jolantę Z. czeka najpierw przesłuchanie. Potem prokuratura najprawdopodobniej postawi jej zarzuty narażenia zdrowia i życia pacjentów oraz pracy po pijanemu. Pielęgniarce grożą trzy lata więzienia.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
