Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauka jazdy skończyła się w rzece

12 października 2007, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mizernie zakończyła się nauka jazdy dla 16-latki z Bogatyni (Dolnośląskie). Staranowała budynek, zniszczyła barierki drogowe po czym... zaparkowała w rzece. Na szczęście ani jej, ani jej 26-letniemu "nauczycielowi jazdy" nic się nie stało.

Dziewczyna strasznie chciała nauczyć się jeździć. Jej kolega zgodził się na lekcję i wsadził za kierownicę swojego samochodu. Jednak 16-latka, tuż po rozpoczęciu jazdy, straciła panowanie nad autem, uderzyła w budynek cukierni, po czym odbiła się od niego. Samochód staranował metalową barierkę i wpadł do rzeki.

Na szczęście ratownicy pojawili się błyskawicznie i wyciągnęły parę z wody. Dziewczynie nic się nie stało. Chłopak trafił do szpitala na obserwację. Obydwoje byli trzeźwi.

Wiadomo, że dziewczyna odpowie za spowodowanie kolizji drogowej. Zajmie się nią sąd rodzinny. Jej znajomy będzie za to tłumaczył się z udostępnienia pojazdu osobie nie posiadającej uprawnień do jego kierowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj