To nie była bezinteresowna pomoc. Traktorzysta najpierw wyciągnął z zaspy BMW na drodze niedaleko Łomży. Bo liczył, że dostanie za to... drobne na piwo. Nie dostał. Skrzyknął więc kilku kolegów. Razem dotkliwie pobili kierowcę i pasażerów samochodu.
Dramat kierowcy i pasażerów BMW rozegrał się na drodze w miejscowości Ratowo Piotrowo (w okolicach Łomży). Auto wpadło w polizg. Wypadło gwałtownie z drogi. I wylądowało w zaspie.
Wtedy z pomocą ruszył traktorzysta z kolegą. I rzeczywiście wyholował samochód. Ale nie za darmo. Obaj zażądali pieniędzy na piwo. Nie dostali nic, wtedy wpadli w szał.
Prowadzący auto zauważył gniew w oczach rolników. I zaczął uciekać. Ciągnik jednak był szybszy. Zajechał drogę BMW. I zepchnął go na pobocze.
Następnie rolnicy rzucili się na pasażerów z pięściami. W ataku pomogło im jeszcze trzech mężczyzn z pobliskiej wsi. Zakrwawione ofiary zostawili. I odjechali traktorem. Kierowca i pasażerowie auta wylądowali w szpitalu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|