"Tak, mogę potwierdzić, że doszło do tej tragedii" - mówi dziennikowi.pl Dorota Tietz z zespołu prasowego komendy stołecznej. Ale nie chce mówić nic więcej.
Grażyna Sz. jechała samochodem razem z mężem. Ale bardzo wolno, bo był korek. Nagle, na moście, wyskoczyła z auta, a potem rzuciła się do wody.
"Bezskutecznie szukaliśmy ciała kilka godzin. Przerwaliśmy akcję" - mówi Paweł Brzeziński z warszawskiego komisariatu rzecznego. Dodaje, że kobieta nie miała szans na przeżycie, bo woda w Wiśle jest lodowata.
Dlaczego skoczyła z mostu? Mąż samobójczyni powiedział policjantom, że kobieta miała depresję. A rzuciła się do wody po kłótni z nim.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
