Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawie 1000 metrów pod ziemią zginął górnik

12 października 2007, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
48-letni górnik zginął w wypadku w kopalni "Rudna", należącej do KGHM Polska Miedź. Ofiarą jest operator wozu dostawczego. Mężczyznę 950 metrów pod ziemią przygniotła skała, która oderwała się od ścian chodnika.
Około 11.30 mężczyzna mył wóz w specjalnej komorze. Wtedy ze stropu oderwała się skała. I uderzyła górnika. Mężczyznę odwieziono do szpitala w Lubinie. Nie udało się go uratować. Zmarł po czterech godzinach.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj