Dziennik Gazeta Prawana logo

Przez cały rok będziemy jeździć na światłach

12 października 2007, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przez cały rok, codziennie, gdy tylko ruszymy z parkingu, musimy mieć w aucie włączone światła mijania. Sejm przyjął rano zmiany w prawie o ruchu drogowym. Za jazdę z ciemnymi reflektorami zapłacimy 100 złotych mandatu. Dotąd takie zasady obowiązywały tylko od października do ostatniego dnia lutego, a także w deszczowe i mgliste dni.

Podstawowym argumentem za wprowadzeniem całorocznego przymusu jest poprawa bezpieczeństwa. Według badań przeprowadzonych przez Komisję Europejską, jazda na światłach w dzień przez cały rok może zmniejszyć liczbę wypadków nawet o 15 proc., a wtedy liczba zabitych zmaleje o 20 proc. Jeszcze bardziej wymowne są dane dotyczące motocyklistów. Dzięki światłom liczba tragedii z ich udziałem spadłaby nawet o jedną trzecią.

"Jak spojrzeć na te badania, to właściwie nie ma się nad czym zastanawiać" - mówi Jan Tomaka, poseł Platformy Obywatelskiej, jeden z najbardziej zagorzałych zwolenników zmian. "Ludzkie życie jest najważniejsze, a obowiązek jazdy na światłach pozwoli ocalić wiele istnień".

Poseł usilnie przekonuje, że nieuzasadnione są obawy, iż nowy przepis uderzy kierowców po kieszeni. Przeprowadził nawet specjalną kalkulację. Wynika z niej, że statystyczny polski właściciel auta - po wprowadzeniu obowiązku ciągłego używania świateł - wyda rocznie tylko 40 zł więcej niż dotychczas.

"To nie są wielkie pieniądze, a zyskać możemy coś, co nie ma swojej ceny" - przekonuje Krzysztof Hołowczyc, kierowca rajdowy. Jego zdaniem, ten przepis powinien być w naszym kraju wprowadzony już dawno.

"W Skandynawii, gdzie i tak było zawsze niewiele wypadków, wprowadzenie nakazu jeszcze bardziej je ograniczyło" - mówi Hołowczyc. "Włączone światła po prostu przykuwają uwagę, samochód lepiej widać, i to z daleka".

W Europie jazda z włączonymi światłami przez cały rok obowiązuje między innymi w Czechach i Słowacji oraz właśnie w krajach skandynawskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj