Dziennik Gazeta Prawana logo

Praca na odległość

12 października 2007, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Już pierwszego dnia zgłosili się przedsiębiorcy, którzy chcą zatrudniać ludzi w telecentrum. To pokazuje, że pomysł wart jest upowszechnienia w całej Polsce. W Garwolinie na Mazowszu powstało pierwsze Centrum Telepracy - pisze DZIENNIK.

Pracownik A zostaje zatrudniony w firmie B w Warszawie, choć mieszka w miasteczku C gdzieś w głębi Polski. Nie musi jednak przeprowadzać się - wystarczy, że przychodzi do Centrum Telepracy, które działa w jego miasteczku. Pierwsze w Polsce takie centrum zostało właśnie otwarte w Garwolinie na Mazowszu.

Ul. Kościelna 1, mały budynek koło kościoła. Niepozorny, ale może być biurem dla pracowników zatrudnionych w dowolnych firmach. Wystarczy, że pracodawcy zdecydują się współpracować z człowiekiem, który nie będzie przychodził codziennie do firmowej siedziby, tylko do telecentrum - donosi DZIENNIK.

"Bywałam często w okolicy, ludzie pytali mnie, czy mogłabym im załatwić pracę w Warszawie" - opowiada Marina Coey, prezes spółki Procesy Inwestycyjne, jednego z organizatorów Centrum Telepracy. "Pomyślałam: po co jeździć do pracy do Warszawy, lepiej przywieźć pracę z Warszawy do Garwolina. Tak zaczął kiełkować pomysł na sieć punktów telepracy w całej Polsce.

Centrum w Garwolinie jest otwarte od godz. 8 do 20. Jest tam 12 stanowisk: biurka z telefonami i komputerami. Komputery podłączone są do szybkiego internetu. "Każdy pracodawca może podpisać z nami umowę, dzięki której jego pracownik będzie mógł korzystać ze stanowiska, jakby był u siebie w biurze" - tłumaczy DZIENNIKOWI Urszula Zadrożna, kierowniczka Centrum. "A ja gwarantuję, że tu się będzie pracować, a nie układać na komputerze pasjansa, bo zostałam zatrudniona na etat kierownika wszystkich tu pracujących i kontroluję, co robią" - zapewnia.

Czy telepraca ma w Polsce przyszłość? Okazuje się, że tak. Już zgłosiło się pięciu pracodawców. "To dużo, przecież działamy dopiero jeden dzień" - cieszy się Rafał Talarek, koordynator projektu. "Kiedy o tym usłyszałem, pomyślałem: to jest to" - opowiada Grzegorz Chęć, działający w branży teleinformatycznej przedsiębiorca z Pilawy, 10 km od Garwolina. "Mogę teraz zatrudnić nowego pracownika, bo odpadają mi koszty urządzania większego biura".

Za korzystanie z Centrum nie trzeba płacić. Przez 2,5 roku będzie to robić Europejski Fundusz Społeczny w ramach programu Equal (wyrównywania szans). Później utrzymanie Centrum przejmie albo gmina, albo zainteresowani pracodawcy. Podobne telecentra powstaną wkrótce w Pułtusku i Radomiu - pisze DZIENNIK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj