Dziennik Gazeta Prawana logo

Szaleniec groził wysadzeniem kamienicy

12 października 2007, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Antoni Z., mieszkaniec Legionowa, nie chciał wpuścić nowych sąsiadów do komunalnej kamienicy, w której mieszkał. Groził, że pozabija ludzi siekierą. Gdy na miejscu zjawiła się straż miejska, Antoni Z. wywlókł z kuchni butlę z gazem. Po chwili zapalił zapałkę i krzyknął: teraz wszyscy zginiemy.

Dramat rozpoczął się tuż po 10. To wtedy na podwórku kamienicy przy ul. Bałtyckiej 1 pojawili się urzędnicy z komunalnego zakładu budżetowego w asyście straży miejskiej - pisze "Fakt". Dostali skargę od jednej z rodzin, której Antoni Z. nie chciał wpuścić do kamienicy. Gdy ludzie chcieli się wprowadzić, groził im siekierą.

"Jeszcze krok, a porąbię wszystkich na kawałki" - lrzyczał szaleniec do urzędników i zniknął na moment w mieszkaniu. Gdy znów pojawił się w drzwiach, strażnikom miejskim i urzędnikom odebrało głos. Mężczyzna trzymał w dłoniach 12-kilogramową butlę z gazem. Z kieszeni spodni wyjął zapałki.

"Wysadzę pół okolicy. Mam kilka takich butli" zagroził Antoni Z. Z bombą gazową skrył się w piwnicy.

Na miejscu pojawiły się wozy strażackie, pogotowie, dodatkowe oddziały policji i negocjatorzy. W chwili gdy kolejne posiłki mundurowych ściągały do Legionowa w mrocznych zakamarkach piwnicy z Antonim Z. próbowały rozmawiać jego córka i żona.
"Bezskutecznie" - mówi "Faktowi" asp. Robert Składanek z Komendy Powiatowej w Legionowie, który uczestniczył w akcji.

Szaleniec co chwila wychylał się z piwnicy na moment, przykładając zapalone zapałki do butli. Za każdym razem mogło dojść do wybuchu.
Policjanci zorganizowali zasadzkę. Rzucili się na niego, gdy po raz kolejny wychylił głowę z piwnicy.

Antoni Z. trafił na obserwację do szpitala psychiatrycznego. Od opinii lekarzy będzie zależało, kiedy Antoni Z. odpowie za próbę sprowadzenia katastrofy na mieszkańców Legionowa. "Gdyby doszło do wybuchu w zgliszcza zamieniłaby się nie tylko ta jedna kamienica, ale kilkanaście domów w okolicy. Mogło zginąć wiele osób" - mów "Faktowi" asp. Składanek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj