Dziennik Gazeta Prawana logo

Straszył samobójstwem przez pięć godzin

12 października 2007, 15:49
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Rzucam się. Nie ma dla mnie ratunku - krzyczał mężczyzna, który przez pięć godzin, od 7 rano, stał na oknie drugiego piętra starej kamienicy w centrum Warszawy. Wcześniej wyrzucił z mieszkania praktycznie wszystko. Meble i ubrania. Gdy policyjni negocjatorzy uśpili jego czujność, antyterroryści go znienacka obezwładnili.

Dramat rozgrywał się na ul. Szpitalnej w Warszawie. Mężczyzna w średnim wieku wyglądał naprawdę na zdesperowanego. Kręcił się po futrynie i od czasu do czasu puszczał się ram okiennych. Wtedy gapie zakrywali oczy i nabierali powietrze w płuca.

Desperat terroryzował okolicę od rana. Z okna wyrzucał meble, książki, ubrania. I groził, że się zabije. Gdy antyterroryści wyprowadzili go wreszcie z kamienicy, krzyczał: "Wolność!" i pokazywał znak zwycięstwa. Teraz niedoszłym samobójcą-anarchistą zajmie się psychiatra.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDziwny przetarg kancelarii Tuska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj