Dziennik Gazeta Prawana logo

Ciocia zamordowanej Ani: Zabił naszą kruszynkę

12 października 2007, 16:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Życie tej czteroletniej dziewczynki w czerwonym sweterku przerwał pijany zbrodniarz. "To nie mógł być człowiek. Jak można zabić taką kochaną kruszynkę" - szlocha ciocia dziecka. Anię zamordował siekierą pijany znajomy jej rodziców. Do tej pory go nie przesłuchano, bo jeszcze nie wytrzeźwiał.

Kiedy mężczyznę badano, miał w wydychanym powietrzu prawie 3 promile alkoholu.

Zeznania składają rodzice 4-letniej Ani. Matka jest pod opieką psychologa. Zostawili dziecko wczoraj wieczorem u znajomych, bo sami dziś mieli iść pierwszy raz do pracy. Z zabójcą znali się właśnie z rozmaitych prac dorywczych.

Rodzina dziewczynki jest w szoku. Siostra ojca dziecka, do której dotarł reporter "Faktu", nie może uwierzyć w to, co się stało. Ma córeczkę w podobnym wieku. Dziewczynki często się ze sobą bawiły. "To było moje słoneczko. Tak strasznie zginęła" - dodaje babcia Ani.

Po północy na włocławską policję zadzwoniła kobieta, do której drzwi zastukał sąsiad. "Zabiłem diabła" - powiedział. Kiedy zajrzała do mieszkania, zobaczyła leżące w kałuży krwi dziecko. Żona mężczyzny usiłowała najpierw wmówić wszystkim, że to manekin. Wreszcie pokazała siekierę, której użył jej mąż.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj