Tą makabryczną zbrodnią żyła rok temu cała Polska. 59-letni alkoholik zamordował siekierą 4-letnią dziewczynkę, którą miał się opiekować. Zabił, bo - jak mówił - zobaczył w dziecku diabła. Okrutny morderca nie pójdzie jednak do więzienia. Już drugi zespół lekarzy uznał, że 59-latek nie może stanąć przed sądem, tylko powinien leczyć się w szpitalu psychiatrycznym.
Zespół biegłych lekarzy z Warszawy, specjalizujących się w chorobach psychicznych alkoholików, uznał że Bogusław T. jest niepoczytalny. Morderca nie będzie więc sądzony. Trafi do szpitala psychiatrycznego. Ile tam spędzi? Prawdopodobnie resztę życia, lecz nie jest to pewne.
To już druga taka opinia lekarzy. Wcześniej niepoczytalność mordercy stwierdzili lekarze z Poznania.
Morderca porąbał 4-letnią Anię siekierą w marcu ubiegłego roku. On i jego żona mieli się opiekować dzieckiem. Byli sąsiadami rodziców Ani.
Bogusław T. w alkoholowym widzie zobaczył w Ani szatana. "Zabiłem diabła" - powtarzał po okrutnym morderstwie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane