Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszedł do sklepu i zabił ekspedientkę

17 marca 2008, 10:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wcześnie rano do sklepu wchodzi mężczyzna. Zamyka za sobą drzwi i rzuca się na ekspedientkę. W ręce ma butelkę. Okłada nią swoją ofiarę jak wściekły. W końcu zabija. Potem otwiera drzwi i wpuszcza policjantów. Ta tragedia rozegrała się przed godziną 7.00 w Sosnowcu.

Policjantów zaalarmował świadek, który widział, co się dzieje w zamkniętym sklepie. Napastnik zabił ekspedientkę niemal na jego oczach. Wprawdzie zamknął drzwi od pawilonu, w którym pastwił się nad kobietą, ale wszystko było widać przez okno wystawowe.

Niestety, kiedy przyjechali policjanci, było już za późno. Kobieta nie żyła. "Napastnik dobrowolnie otworzył zaryglowane drzwi i wpuścił policjantów. Miał pocięte i pokrwawione ręce" - relacjonuje dziennikowi.pl Hanna Michta z sosnowieckiej policji.

Zanim morderca został przewieziony na przesłuchanie, lekarze opatrzyli mu ręce. Motywy napastnika są na razie tajemnicą. RMF podaje, że był sąsiadem ofiary.

Sosnowiec jest w szoku. Dziś na ulicach nie rozmawia się o niczym innym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj