Doszedł do wniosku, że nie ucieknie. Ścigany listem gończym, nożownik z Gubałówki sam zgłosił się na policję w Bydgoszczy. 24-latek zranił nożem sześciu turystów w czasie sylwestrowej zabawy pod Zakopanem.
Jak podaje policja, to groźniejszy z dwójki napastników. Ten - według zeznań poszkodowanych i świadków - miał w bójce dźgać nożem. "Prawdopodobnie wkrótce zostanie przewieziony do Zakopanego" - powiedział Jacek Krawczyk, rzecznik pomorskiej policji.
Pierwszy bandyta, który zgłosił się na komendę od razu, gdy tylko media pokazały jego zdjęcie, wyszedł już na wolność. Policja i prokuratura chciały dla niego trzymiesięcznego aresztu. Dostał zarzut udziału w pobiciu sześciu osób z narażeniem utraty życia.
Może za to trafić za kraty nawet na 8 lat, ale na razie cieszy się wolnością.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|