Dziennik Gazeta Prawana logo

Chciał, by morderca jego braci umarł w więzieniu

12 października 2007, 16:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nie chciałem, żeby Gruszczyński zginął. Wolałem, żeby do końca życia siedział w więzieniu" - powiedział dziennikowi.pl Mariusz Cz., brat Roberta i Dariusza, zamordowanych niedawno przez zastrzelonego gangstera. Ale dalej boi się kolegów bandyty.

"Nie zdejmę długo kamizelki. Jakiś chory bandyta może chcieć pomścić śmierć Gruszczyńskiego" - wyznaje dziennikowi.pl Mariusz Cz., który od czasu zabójstwa starszego brata miał ochronę policyjną i nosił kamizelkę kuloodporną.

Mówi, że poprosi o przedłużenie mu ochrony co najmniej do soboty, czyli do pogrzebu brata. "Nie wiem, czy tak jest, ale Gruszczyński może mieć wspólników, którzy zechcą go pomścić. Nie czuję się bezpiecznie. Może dlatego, że przeżyłem koszmar, który zostanie we mnie na całe życie".

"Nie życzyłem mu śmierci. Czuję nawet złość z tego powodu, że umarł. Chciałem, żeby stanął przed sądem i tam odpowiedział za swoje zbrodnie" - tłumaczy. "Jestem pacyfistą i przeciwnikiem kary śmierci. Dlatego nie satysfakcjonuje mnie ani śmierć Gruszczyńskiego, ani kogokolwiek innego" - wyznaje. I dodaje: "Nie mam ochoty napluć na jego grób, tak jak niektórzy mówią, że to zrobią".

W ostatnich trzech tygodniach Mariusz Cz. przeżył prawdziwy koszmar. Znany w Wołominie narkoman i kryminalista Michał Gruszczyński po kolei zabijał członków jego rodziny. W lutym zastrzelił w pubie 21-letniego Dariusza Cz. W ostatnią sobotę jego starszego brata 29-letniego Roberta. Tego ostatniego zabił na oczach własnej żony i własnego dziecka.

"Prokuratura ma na rękach krew mojego brata" - oskarża Mariusz Cz. Uważa, że prokuratorzy za późno dali ochronę jego rodzinie. Według niego, konsekwencję poniosła jednak niewłaściwa osoba. Został zawieszony w obowiązkach zastępca naczelnika wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw policji. "To jest człowiek, dzięki któremu żyję. Podtrzymywał mnie na duchu" - mówi Mariusz Cz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDziwny przetarg kancelarii Tuska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj