Koszmar przeżyli pasażerowie samolotu PLL LOT, lecącego z Chicago do Warszawy. Nad Skandynawią usłyszeli, że muszą przymusowo lądować w Norwegii. Do lądowania na lotnisku w Stavanger Boeing 767 podchodził na jednym działającym silniku.
Okazało się, że drugi silnik wysiadł. 232 osoby na pokładzie z niepokojem obserwowały z okien, jak służby ratownicze lotniska w Stavanger asekurowały maszynę przy lądowaniu.
Samolot na szczęście wylądował bez probelmów. Pasażerowie prosto z lotniska pojechali do norweskich hoteli.
Awaria Boeinga 767 okazała się na tyle poważna, że przybyli z Polscy mechanicy nie zdołali się z nią szybko uporać. Pasażerowie musieli więc polecieć do Polski mniejszymi samolotami.
Maszyna, która uległa awarii, była wyczarterowana od brazyliskiego przewoźnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz
|