Pijany mężczyzna zajmował się czteroletnim synem i półtoraroczną dziewczynką. Ale nic sobie nie robił z rodzicielskiej odpowiedzialności - upił się tak bardzo, że badanie alkomatem wykazało u niego 2,5 promila alkoholu. Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień. Gdy dojdzie do siebie, będzie się musiał gęsto tłumaczyć.
Przez jego nieodpowiedzialność i głupotę o mało nie doszło do tragedii. Pijany mężczyzna zostawił patelnię na włączonej kuchence. Zupełnie o niej zapomniał. Mieszkanie zaczęło płonąć. Wystraszone dzieci uratowali policjanci. Maluchy są już pod opieką babci.