Pieniądze na konto sądu wpłynęły wczoraj. 350 tysięcy złotych - to kaucja za Mirosława G., kardiochirurga z 50 zarzutami, podejrzanego m.in. o zabójstwo. Adwokat złożył w sądzie wszelkie dokumenty i zdobył nakaz zwolnienia.
Decyzję o możliwości zwolnienia za kaucją zaskarżyła jednak prokuratura. Tłumaczyła, że są mocne dowody przeciwko kardiochirurgowi, a poza tym na wolności może on utrudniać śledztwo. Ma to dziś rozstrzygnąć Sąd Apelacyjny w Warszawie.
Prokuratura była zaskoczona, że sąd wyznaczył kaucję za lekarza, który usłyszał 50 zarzutów, jeden cięższy od drugiego. Mirosław G. jest podejrzany o branie łapówek za przyspieszanie zabiegów, wymuszanie seksu w zamian za lepszą opiekę nad chorymi, znęcanie się nad młodszymi lekarzami i narażenie życia.