Dziennik Gazeta Prawana logo

Doktor Mirosław G. może nie wyjść z więzienia

13 października 2007, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Do godz. 14.00 administracja więzienia ma czas na wypuszczenie kardiochirurga Mirosława G. Jednak godzinę wcześniej zbiera się sąd apelacyjny, żeby rozpatrzyć zażalenie prokuratury na decyzję o zwolnieniu doktora. A to oznacza, że lekarz może nie zdążyć wyjść na wolność.

Pieniądze na konto sądu wpłynęły wczoraj. 350 tysięcy złotych - to kaucja za Mirosława G., kardiochirurga z 50 zarzutami, podejrzanego m.in. o zabójstwo. Adwokat złożył w sądzie wszelkie dokumenty i zdobył nakaz zwolnienia.

Decyzję o możliwości zwolnienia za kaucją zaskarżyła jednak prokuratura. Tłumaczyła, że są mocne dowody przeciwko kardiochirurgowi, a poza tym na wolności może on utrudniać śledztwo. Ma to dziś rozstrzygnąć Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Prokuratura była zaskoczona, że sąd wyznaczył kaucję za lekarza, który usłyszał 50 zarzutów, jeden cięższy od drugiego. Mirosław G. jest podejrzany o branie łapówek za przyspieszanie zabiegów, wymuszanie seksu w zamian za lepszą opiekę nad chorymi, znęcanie się nad młodszymi lekarzami i narażenie życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj