Jechał jak szaleniec i potrącił małe dziecko. Bał się, że dziewięciolatek przeżyje zderzenie i narobi mu kłopotów, więc cofnął auto i przejechał po chłopcu jeszcze raz. To scenariusz przyjęty przez prokuraturę, która postawiła 23-letniemu Sewerynowi Walendziewskiemu z Łomży zarzut zabójstwa.
Wszystko wydarzyło się tydzień temu. Według dotychczasowych ustaleń śledztwa, Walendziewski jechał bardzo szybko i na zakręcie wpadł na dwóch chłopców. Jeden z nich cudem umknął. Drugiemu się nie udało - samochód go potrącił.
Ale chłopiec nie umarł od razu. Sekcja zwłok ujawniła straszną prawdę - samochód Walendziewskiego cofał i wtedy dziecko drugi raz znalazło się pod kołami. Najbardziej szokujące jest
to, że - według śledczych - mężczyzna celowo przejechał chłopca drugi raz.
Walendziewski nie przyznaje się do zarzutów. Podejrzany trafił na trzy miesiące do aresztu, a prokuratura zdecydowała o ujawnieniu jego nazwiska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz
|