Tylko dzięki refleksowi maszynisty udało się uniknąć tragedii. Czujny kolejarz zauważył samochód stojący na torach na tyle wcześnie, by wyhamować pędzący skład towarowy. Tak uratował życie pijanego kierowcy.
Samochód z 25-latkiem za kierownicą wylądował na torach o godz. 4 nad ranem. Zaczynało się robić jasno i na szczęście przejazd nie był schowany za zakrętem. Dzięki temu maszynista pociągu ze Skarżyska-Kamiennej do Bliżyna mógł go w porę dostrzec.
Młodzieniec miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Za jazdę po pijanemu grozi mu kara dwóch lat więzienia. Może jeszcze usłyszeć kolejny zarzut. Za spowodowanie niebezpieczeństwa w ruchu może dostać osiem lat.