Dziennik Gazeta Prawana logo

Ponad 200 pasażerów koczuje na wrocławskim lotnisku

13 października 2007, 15:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już ponad dziewięć godzin koczuje na wrocławskim lotnisku 200 pasażerów. O 11.00 mieli odlecieć do Londynu samolotem linii RyanAir, ale maszyna sie popsuła. I wciąż nie wiadomo, jak długo potrwa naprawa. Pasażerowie są załamani.

Maszyna nie odleciała, bo pękła szyba w kabinie. Technicy, specjalnie sprowadzeni z Wielkiej Brytanii, wciąż naprawiają usterkę. Ale nikt nie wie, jak długo to potrwa. Pasażerowie są oburzeni, bo nikt ich nie poinformował, kiedy - i czy w ogóle - odlecą. Pasażerowie narzekają także na brak polskiego przedstawiciela przewoźnika i jakichkolwiek informacji. Jeden z nich twierdzi, że dowiedzieli się jedynie, iż mogą wylecieć do Londynu, ale... za dwa tygodnie.

Wiadomo już, że pasażerowie muszą dzisiejszą noc spędzić na własny koszt i ponownie zgłosić się na lotnisku jutro rano. Dopiero za jakiś czas będą mogli ubiegać się o zwrot pieniędzy. Kiedy? Tego na razie nie wiadomo.

"Awaria jest na tyle poważna, że trzeba wszystko dokładnie zrobić, żeby nie doszło do jeszcze groźniejszej" - powiedział tylko wiceprezes zarządu Portu Lotniczego Wrocław Jarosław Sztucki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj