Sezonowe lokale gastronomiczne w Świnoujściu będą tego lata wyjątkowo smutne, bo policja zaczęła karać mandatami muzyków umilających czas klientom takich lokali.

Jak informuje "Głos Szczeciński", pierwszą ofiarą walki z muzyką został zespół Funny Sunny Company. Policjanci wpadli do lokalu i na oczach gości zaczęli spisywać muzyków. Ukarali ich też mandatami - po 200 złotych od każdego. Dostali też wezwania na komendę i byli tam przesłuchiwani.

Policja w Świnoujściu powołuje się na ustawę o ochronie środowiska: mogą grać, ale... bez urządzeń nagłaśniających. Muzycy z innych lokali gastronomicznych w tym mieście są załamani. "Mam wziąć do ręki gitarę czy harmonię i śpiewać piosenki jak harcerze przy ognisku? To przecież bzdura" - stwierdza na łamach gazety jeden z nich, grający przy smażalni ryb.

Miejscowy komendant policji, mł. inspektor Waldemar Ratajczak, który do Świnoujścia trafił z Jarocina, twierdzi, że w ubiegłym roku policja tylko pouczała, a w tym już karze. Właściciele lokali, którzy usługi muzyków zamawiali jeszcze przed sezonem, są wściekli, bo tracą klientów.

Ich złość jest tym większa, że w Międzyzdrojach czy Dziwnowie zespoły grają bez problemu. "Policja jest po to, żeby przestrzegać prawa i reagować na jego łamanie" - ucina sprawę komendant Ratajczak. Muzycy ze Świnoujścia już przenoszą się do innych nadmorskich miejscowości.