Wichura w Łódzkiem omal nie zabiła dwójki ludzi. Podmuchy były tak silne, że w Pątnowie cisnęły ich samochodem wprost na drzewo. Obydwoje są w szpitalu.
Na szczęście nikt nie został ranny w innym wypadku spowodowanym przez wichurę. W miejscowości Narty koło Rawy Mazowieckiej powalone drzewo przewróciło się na budynek mieszkalny - w efekcie zawalił się ganek.
To niespokojna noc w Łódzkiem. Ręce pełne roboty mają strażacy - w sumie interweniowali ok. 100 razy, głównie usuwając połamane konary i drzewa tarasujące drogi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|