Wodociągi skażone groźnymi bateriami - to przyczyna, dla której sanepid nakazał odciąć wodę 45 tysiącom mieszkańców Rudy Śląskiej. Przy beczkowozach wybuchają prawdziwe bitwy na wiadra. Dostaw wody muszą pilnować strażnicy miejscy.
Nie wiadomo jeszcze, jak długo mieszkańcy Rusy Śląskiej będą mieli sucho w kranach. Wody nie ma przede wszystkim w północnej części miasta. Z problemami muszą liczyć się mieszkańcy dzielnic Ruda, Orzegów, Godula, Chebzie oraz osiedla Kaufhaus.
Wszystko przez to, że inspektor sanepidu wykrył w wodzie mogące zagrażać zdrowiu bakterie z grupy coli, clostridia i enterokoki.
Władze nie są w stanie zapewnić wszystkim potrzebującym wystarczającej ilości wody. Przy beczkowozach ustawiają się długie kolejki. I niestety, niektórym ludziom puszczają nerwy.
Informacje o możliwym terminie przewrócenia dostaw wody można uzyskać pod numerami telefonów 0800-158-800 i (32) 248-63-58.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|