Dziennik.pl logo

Prezes okradał swoją spółdzielnię

5 listopada 2007, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Elegancki dom, piękna limuzyna i co miesiąc kilkanaście tysięcy złotych pensji na koncie. Tak żyje Henryk J., prezes spółdzielni Wrocław-Południe - donosi "Fakt". I choć właśnie został skazany za zatajanie dochodów i okradanie swojej spółdzielni, to nadal cieszy się wolnością.

Większość mieszkańców spółdzielni, którą rządzi od prawie 10 lat Henryk J., była przekonana: teraz dosięgnie go ręka sprawiedliwości - pisze "Fakt". Mylili się.

Wyrok, jaki prezes Wrocławia-Południe usłyszał przedwczoraj, nie jest surowy. Henryk J. został skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 15 tys. zł grzywny. Za co? "Po pierwsze - za wykorzystanie betonu spółdzielczego wartego 10 tys. zł do budowy własnej willi. Po drugie - Henryk J. zataił w rozliczeniu z fiskusem co najmniej 7 tys. zł oraz podrobił dokument" - pisze "Fakt".

Mieszkańcy nie czują jednak satysfakcji. Henryk J., mimo wyroku, dalej korzysta z wolności i luksusów, których po części dorobił się kosztem spółdzielców.

Do tego spółdzielcy nie mogą sprawdzić, ile zarabia ich prezes zarabia. Jak nieoficjalnie dowiedział się "Fakt", jego miesięczna pensja może sięgać nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Na tym jednak nie koniec. Henryk J. uchodzi za jednego z bogatszych mieszkańców Wrocławia. "Poza stołkiem prezesa ma udziały w spółkach prowadzących kilka wrocławskich restauracji i klubów" - pisze "Fakt".

Niewykluczone jednak, że ze stanowiskiem prezesa spółdzielni, Henryk J. wkrótce będzie musiał się pożegnać.

Mieszkańcy nie chcą, by ich spółdzielnią kierowała osoba z wyrokiem. Dlatego zapowiadają, że zrobią wszystko, by Henrykowi J. zabronić sprawowania tego stanowiska.

Jak domagać się ujawnienia zarobków prezesa
Jesteś członkiem spółdzielni? Masz prawo wiedzieć, ile zarabia jej prezes. "Taką możliwość daje ci obowiązująca od końca lipca ustawa o spółdzielniach" - zapewnia "Fakt".

Pensję prezesów ustala specjalną uchwałą rada nadzorcza lub walne zgromadzenie spółdzielców. By poznać wysokość wynagrodzenia, musisz złożyć na piśmie w spółdzielni specjalny wniosek. Powołaj się w nim na art. 8 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U. Nr 125 poz. 873 z dnia 13 lipca 2007 roku), która umożliwia ci wgląd w dokumenty spółdzielni - także te dotyczące wynagrodzeń prezesa.

Zarząd ma miesiąc na to, by udzielić ci odpowiedzi. Jeśli tego nie zrobi, masz prawo odwołać się do sądu. Za zatajenie wynagrodzenia członkom zarządu grozi grzywna nawet do 5 tys. zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj