Dziennik Gazeta Prawana logo

Wdowa po Kurtyce: Śledztwo po katastrofie to mistyfikacja

18 sierpnia 2010, 07:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kurtyka Jestem spokojny o los IPN
Kurtyka Jestem spokojny o los IPN/Inne
Zuzanna Kurtyka, wdowa po prezesie IPN Januszu Kurtyce, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem surowo ocenia, że postępowanie polskiej prokuratury w tej sprawie jest "mistyfikacją śledztwa".

"To właściwie z postępowaniem śledczym prowadzonym w sposób porządny, merytoryczny i z intencją, aby cokolwiek wyjaśnić, nie ma chyba nic wspólnego" - mówi Kurtyka. I dodaje, że "ktoś z prokuratury powszechnej" wytłumaczył jej, że "prokuratorzy pracują według zasady, a zwłaszcza prokuratura wojskowa tak pracuje, iż prokuratorzy wyczuwają, czy jest intencja odgórna przeprowadzenia porządnego śledztwa czy jej nie ma. Jeśli okazuje się, że tej intencji nie ma, to śledztwo się wlecze i nic się nie robi w tej kwestii".

Rozmówczyni "Naszego Dziennika" ma "wrażenie, że tych sześciu prokuratorów oddelegowanych do śledztwa bardzo precyzyjnie wyczuwa intencje odgórne i nie robi nic".

Zapytana czy będzie się starała o status osoby pokrzywdzonej na terenie Federacji Rosyjskiej, odpowiedziała, że do tej pory nie udało się uzyskać żadnej odpowiedzi na ten temat od osób, które pytała.

"Zadawałam to pytanie adwokatom, prokuratorom prokuratury powszechnej. Na spotkaniu z prokuratorami prokuratury wojskowej z rodzinami, które odbyło się pod koniec lipca, prokuratorzy ci odpowiadali, że oni nie mają pojęcia o systemie prawnym, jaki obowiązuje w Rosji. Pytaliśmy, czy potrafią nam coś doradzić, ale oni odpowiadali, że tą kwestią nie będą się zajmowali. Moim zdaniem, w tym momencie zostaliśmy potraktowani według zasady: radźcie sobie sami i zbierajcie informacje, ewentualnie przygotowujcie się do kontaktów z Rosjanami. A tam jest warunek, że pełnomocnikiem może być tylko i wyłącznie osoba posiadająca prawo wykonywania zawodu adwokata na terenie Rosji. Z tego wynika, że musi to być adwokat rosyjski. Proszę sobie wyobrazić, jaki to jest problem w tym momencie dla nas. Przecież takiemu pełnomocnikowi trzeba zaufać i mu zapłacić. Nikt nie zrobi tego dobrowolnie. Dlatego nie potrafię odpowiedzieć na postawione pytanie i przez jakiś czas na pewno żadna z rodzin nie udzieli w tej kwestii jasnej odpowiedzi" - twierdzi Zuzanna Kurtyka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj