Jak widziałem tu, przed Pałacem, pochód z krzyżem, to myślałem: "Boże, zaczyna się rewolucja". Ta mobilizacja tłumów, to było groźne - mówi we "Wprost" historyk Norman Davies. Jego zdaniem trafne jest porównywanie marszów z pochodniami idących pod Pałac Prezydencki do nazistowskich marszów z lat 30.
Zdaniem historyka w ostatnich latach Polska miała gorączkę. "Wydaje się, że temperatura doszła do szczytu w lecie. Teraz jest chyba lepiej, ale choroba jeszcze się nie skończyła" - uważa Norman Davies.
Według niego nasz kraj jest teraz w całkiem niezłym stanie. "Polska przeżyła recesję lepiej niż Wielka Brytania. To są raczej choroby psychiczne. Histerie" - ocenia brytyjski historyk. Jego zdaniem główną chorobą w Polsce jest histeryczny nastrój opozycji.
Według Normana Daviesa lata 2005-2007, czyli rządy Prawa i Sprawiedliwości, były żenującym okresem. Wątpi on, by prezydent Lech Kaczyński został bohaterem narodowym. "Jego zasługi są raczej przeciętne" - twierdzi historyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Powiązane
Zobacz
|