Dziennik Gazeta Prawana logo

Groźna woda w Odrze. Bo Sikorski nie ratyfikował umowy

27 grudnia 2010, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nad specjalną polsko-niemiecką umową o pogłębieniu Odry pracowano przez pięć lat. Od dwóch lat czeka ona na ratyfikację przez polskie MSZ. Gdyby umowa weszła w życie, gminy nad dolną Odrą nie byłyby dziś zagrożone.

Według ustaleń przez co najmniej 330 dni w roku Odra ma mieć głębokość przynajmniej 1,8 m. By się to udało, Niemcy mieli pogłębić rzekę i jezioro Dąbie. W zamian ich niewielkie statki miały otrzymać uprawnienia do wpływania do portu Schwedt przez Szczecin.

Gdyby umowa weszła w życie, gminy nad dolną Odrą nie byłyby dziś zagrożone. W święta w kilku miejscowościach w Zachodniopomorskiem woda przekroczyła stany alarmowe. – Podwyższony stan wody powodowany jest przez zator lodowy – mówił dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie Andrzej Kreft.

Na Odrze na wysokości miejscowości Widuchowa utworzył się rozległy na 11 km i gruby na 4 m zator lodowy, woda przekroczyła o 141 cm stan alarmowy i zaczęła zalewać piwnice położonych najbliżej rzeki domów. Cały weekend z zatorem walczyło 7 polskich lodołamaczy i 2 jednostki z Niemiec, które do nich dołączyły. Rzucono tak duże siły, bo wszyscy pamiętają, jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą zator na Odrze.

Rok temu taki zator w dolnej części rzeki urósł aż do 50 km długości. Lodołamaczom udało się rozbić zaledwie 30 km. Nie mogły płynąć wyżej, bo rzeka była za płytka. Gdyby nie ocieplenie okoliczne miejscowości mogły znaleźć się pod wodą.

Program ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły opracowywany jest od 2008 roku i dopiero teraz trafił do konsultacji społecznych. Jak przewidują eksperci, wiosną 2011 roku możliwa jest powtórka wielkich tegorocznych powodzi.

Zaniedbania są widocznie nie tylko w infrastrukturze wodnej. Powtórkę ubiegłorocznych przerw w dostawach prądu w święta przeżyło też kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców północnej Polski. Awarie spowodowały oblodzone gałęzie i drzewa, które łamały się i spadały na linie energetyczne. Usuwanie ich skutków trwało cały weekend. W sumie na linie spadło 110 drzew, które uszkodziły 5 słupów i zerwały 34 linie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj