Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak Warszawa uhonorowała zamordowanego policjanta

10 lutego 2011, 11:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wieńce, znicze, władze policji i Warszawy - tak wyglądało dziś odsłonięcie tablicy ku czci zamordowanego policjanta, Andrzeja Struja. Mężczyznę zamordowało dwóch bandytów, gdy próbował powstrzymać ich przed zdemolowaniem tramwaju.

W czwartek, rok od zabójstwa policjanta Andrzeja Struja na warszawskiej Woli odsłonięto i poświęcono upamiętniającą go tablicę. Złożono wieńce, zapalono znicze, policjanci zagrali żałobną melodię "Żegnaj kolego".W uroczystości uczestniczyli m.in. zastępca prezydenta m.st. Warszawy Włodzimierz Paszyński, zastępca Komendanta Stołecznego Policji Tadeusz Bereda oraz prezes Tramwajów Warszawskich Krzysztof Karos. Tablicę odsłonili żona, dwie małoletnie córki i ojciec Andrzeja Struja.

"Chcę podziękować rodzinie za wychowanie takiego policjanta, jakim był świętej pamięci Andrzej Struj i przypomnieć, że był także mężem, ojcem, synem, bratem" - powiedział Bereda. "Oddajmy mu hołd" - podkreślił. Paszyński mówił, że tablica z jednej strony będzie przypominać bohaterską postawę policjanta, z drugiej stanowi "swoiste memento natury wychowawczej". "Każde zaniedbanie ze strony dorosłych, skutkuje problemami wychowawczymi, problemami, których finał bywa tragiczny" - podkreślił.

Tablica została wmurowana w fasadę kapliczki Matki Bożej, która znajduje się kilkanaście metrów od miejsca tragedii. Wieńce złożyli przedstawiciele Urzędu miasta stołecznego Warszawy, Policji, Straży Miejskiej, Nadzoru Ruchu, Zarządu Transportu Miejskiego, zapalono znicze. Tablica została także poświęcona.Funkcjonariusz stołecznej policji Andrzej Struj został zamordowany 10 lutego ub. roku na przystanku tramwajowym na warszawskiej Woli. 42-letni policjant zwrócił uwagę dwóm młodym ludziom, którzy najpierw przeklinali na przystanku tramwajowym, a potem - gdy wsiadał do tramwaju - rzucili w kierunku jednego z wagonów koszem na śmieci.

Jeden z wyrostków miał przytrzymać policjanta, drugi zadał mu kilka ciosów nożem. Mimo reanimacji, policjanta nie udało się uratować. Kilka minut po zdarzeniu policja zatrzymała Mateusza N., który zadawał ciosy, kilka godzin później jego kompana Piotra R. Struj służył w policji 15 lat. Pracował w wydziale wywiadowczo-patrolowym stołecznej komendy. Osierocił dwie córki. W dniu, w którym został zamordowany, był na urlopie. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Zasługi za Dzielność. Został też awansowany na stopień podkomisarza.

W piątek, 11 lutego ma zakończyć się proces w sprawie zabójstwa policjanta. Oskarżonym - Mateuszowi N. i Piotrowi R. - grozi po 25 lat więzienia. Sprawa zabójstwa policjanta zbulwersowała opinię publiczną. Po tym wydarzeniu wzmocniono ochronę prawną funkcjonariuszy oraz osób, które nie będąc funkcjonariuszami publicznymi, występują w obronie prawa, reagując na chuligańskie lub inne zachowania przestępcze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj