Dziennik Gazeta Prawana logo

Hypki wiedział o konferencji Rosjan. Był nawet zaproszony

17 lutego 2011, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polski rząd i komisja Jerzego Millera były zaskoczone wideokonferencją rosyjskich ekspertów, którzy udowadniali winę Polaków w sprawie katastrofy smoleńskiej. Ale o planach takiej prezentacji wiedziała w Polsce co najmniej jedna osoba. W dodatku dostała na nią zaproszenie. Chodzi o Tomasza Hypkiego.

Ekspert lotniczy i wydawca pisma "Skrzydlata Polska" przyznał w TVN24, że kilka tygodni temu "ktoś z rosyjskiej ambasady" poinformował go o planach takiej prezentacji. Hypki dodał, że został na to spotkanie zaproszony. Dlaczego nie zdecydował się wystąpić? "Nie miałem czasu" - tłumaczył w programie "Tak Jest".

Samą konferencję ocenił dobrze. Stwierdził, że była "całkiem przyzwoita pod względem merytorycznym".

Jednak o wideokonferencji z udziałem rosyjskich ekspertów z dziedziny lotnictwa i kontroli lotów nie wiedział nikt z polskiego rządu ani nikt z komisji pod przewodnictwem ministra Jerzego Millera, badającej przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem.

Na moskiewsko-warszawski telemost, organizowany przez rosyjską agencję RIA NOWOSTI, zaproszono w Moskwie ekspertów lotniczych. Prowadząca go w Moskwie dziennikarka - pytana o powód zorganizowania tej konferencji - powiedziała jedynie, że był nim komunikat prasowy rosyjskiego komitetu śledczego o zakończonym etapie śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. Powtórzono to, co wcześniej mówił MAK; pominięto polskie zastrzeżenia do jego raportu.

Te opinie, a szczególnie moment ich wygłaszania, polscy komentatorzy i osoby publiczne odebrały ze zdumieniem. Rzeczniczka prasowa MSWiA Małgorzata Woźniak oświadczyła, że eksperci z polskiej komisji badającej katastrofę smoleńską nie otrzymali nawet zaproszenia na tę konferencję.

Członkowie polskiej komisji oświadczyli, że rosyjscy eksperci jedynie powielili wszystkie informacje dotyczące działania załogi i przygotowania załogi do lotu, które już były znane. Wiceszef komisji płk Mirosław Grochowski ocenił, że Rosjanie nie odnieśli się do polskich uwag do raportu MAK na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej. Uwagi te dotąd nie znalazły się na stronie internetowej MAK - dodali polscy eksperci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj