W tym roku akcja nosi hasło "Godzina dla Ziemi WWF - Spraw, by trwała dłużej". WWF zachęca, aby nie ograniczać się do zgaszenia światła na godzinę, lecz podejmować zobowiązania do działań na rzecz ochrony Ziemi przez cały rok.

Energię możemy oszczędzać poprzez wyłączanie zbędnego oświetlenia i urządzeń elektrycznych w domu i pracy, oszczędzać wodę poprzez zamianę kąpieli w wannie na prysznic, zmniejszać emisję CO2 do atmosfery, jeżdżąc do pracy rowerem zamiast samochodem - przekonuje WWF.

Jedna zaoszczędzona kilowatogodzina energii to o kilogram mniej dwutlenku węgla wyemitowanego do atmosfery, choć w godzinnym wyłączaniu świateł nie jest najważniejsza uzyskana w ten sposób oszczędność energii - podkreślają ekolodzy. Godzina wyłączonych świateł ma być symbolicznym apelem o przeciwdziałanie zmianom klimatycznym i o podjęcie przez władze wszystkich krajów konkretnych zobowiązań na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Akcja trwała godzinę - między 20.30 a 21.30. Światło gaszone jest w każdej strefie czasowej o tej samej godzinie. Pierwsi wyłączyli je mieszkańcy Wyspy Chatham na Pacyfiku u wschodnich wybrzeży Nowej Zelandii, przy umownej linii zmiany daty.

W stolicy tradycyjnie "zgasł" Pałac Kultury i Nauki, wieczorem podświetlany zwykle w różnych kolorach, wyłączono też oświetlenie w budynku. Nie były podświetlone hotele w centrum miasta - Marriott, Polonia, Novotel (d. Forum). W centrum wyłączono też budynek przedstawicielstwa Komisji Europejskiej, który dla większego efektu wizualnego przed 20.30 był oświetlony na wszystkich piętrach.

Do akcji włączył się też prezydent Bronisław Komorowski - wyłączone było nie tylko oświetlenie Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu, ale też w Belwederze. Podświetlenie budynku wygasił również sąsiadujący z Pałacem hotel Bristol, natomiast nie przyłączyło się w tym roku do akcji Ministerstwo Kultury - jego siedziba naprzeciw Pałacu była podświetlona, jak co wieczór.

Również Sejm wygasił na godzinę kopułę swojego budynku, pozostałe oświetlenie terenów sejmowych i budynków działało. W ciemnościach tonęła też Kancelaria Premiera i siedziba MSZ. Do akcji dołączył też resort środowiska wyłączając oświetlenie siedziby ministerstwa. W centrum Warszawy ciemnych było też kilkanaście zwykle podświetlonych biurowców, min. siedziba PZU.


W kraju do akcji włączyło się wiele miast i mniejszych miejscowości.

W woj. śląskim zgasły światła m.in. w katowickim Spodku i w kilku obiektach użyteczności publicznej w Dąbrowie Górniczej: w Centrum Administracyjnym, Hali Centrum, Muzeum Miejskim "Szytgarka". Miejskiej Bibliotece Publicznej i Centrum Handlowym "Pogoria".

Również Gdańsk po raz kolejny przyłączył się do ogólnoświatowej akcji. O godz. 20.30 zgasły na godzinę iluminacje oświetlające najistotniejsze miejskie zabytki: Złotą Bramę, Dwór Artusa, Ratusz Głównego Miasta, Zieloną Bramę, kościół św. Jana, Bazylikę Mariacką i Kaplicę Królewską, Kościół św. Katarzyny, Kościół św. Brygidy, Ratusz Staromiejski oraz Wielki i Mały Młyn.

Na Podkarpaciu w ciemnościach pogrążył się m.in. rynek i ratusz w Rzeszowie oraz w Jarosławiu. Światła zgasły także w rzeszowskich szkołach, na głównych galeriach handlowych i dużych budynkach różnych firm w Rzeszowie.

W Kaliszu oddział firmy Nestle wyłączył w swojej siedzibie 25 lamp oświetlenia zewnętrznego o mocy 400 W każda.

Akcja odbywała się również w internecie - "wyłączona" została m.in. witryna onet.pl - białe tło zastąpiono granatowym, a czcionkę zamiast czarnej - białą.

Akcja organizowana jest od 2007 r. Wtedy w Sydney Australijczycy wyłączyli prąd w ponad 2 milionach domów. W 2010 r. wyłączenie światła na 60 minut było największą akcją dla środowiska w historii - uważa WWF. Uczestniczyło w niej ponad 4,5 tys. miast w 128 krajach. Wyłączono m.in. oświetlenie wieży Eiffla w Paryżu, Pałacu Buckingham w Londynie, mostu Golden Gate w San Francisco, Opery w Sydney.