Dziennik Gazeta Prawana logo

Bieszczadzki GOPR miał pełne ręce roboty

3 maja 2011, 15:35
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
W sześciu akcjach ratowniczych, dwóch interwencjach oraz jednej wyprawie poszukiwawczej uczestniczyli podczas majowego weekendu ratownicy górscy w Bieszczadach - poinformował we wtorek ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR, Jarosław Makutynowicz.

"Oprócz poszukiwania dwójki zaginionych turystów w lasach Tworylnego i Krywego udzielaliśmy pomocy turystom, którzy w trakcie wędrówek doznali zwichnięć, skręceń, urazów kręgosłupa. Trzy razy poszkodowanych ewakuowano śmigłowcem" - powiedział Makutynowicz.

Jego zdaniem, ratownicy górscy pomocy udzielali częściej niż w latach poprzednich.

Ratownik przypomniał, że w majowy weekend w Bieszczadach i Beskidzie Niskim był bardo duży ruch turystyczne. "Mimo załamania pogody na szlakach górskich było wiele osób" - zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj