Dziennik Gazeta Prawana logo

Akt oskarżenia w sprawie gangu "Belmondziaka". Setka zarzutów!

3 czerwca 2011, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Akt oskarżenia w sprawie gangu "Belmondziaka". Setka zarzutów!
Shutterstock
Blisko sto przestępstw zarzuciła stołeczna prokuratura gangowi kierowanemu przez Marcina K., ps. Belmondziak. Akt oskarżenia w tej sprawie wobec "Belmondziaka" i 9 innych osób trafił do sądu - poinformowała w piątek PAP Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.

Wśród przestępstw zarzuconych grupie - jak podał rzecznik prasowy stołecznej prokuratury apelacyjnej, prok. Zbigniew Jaskólski - jest m.in. wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających w postaci kokainy, marihuany i heroiny; produkcja i wprowadzanie do obrotu amfetaminy; wymuszenia rozbójnicze; uprowadzenia dla okupu; czerpanie korzyści z nierządu i nielegalne posiadanie broni. Czyny te zostały popełnione od 2006 do 2009 r.

O kierowanie grupą oskarżono Marcina K. Prokuratura poinformowała, że akt oskarżenia obejmuje również m.in. Marcina Z., ps. Misiek, Roberta Z., ps. Robercik, Issama Z., ps. Wiktor, Artura Ł., ps. Adzia i Pawła Z., ps. Niedźwiedź. "Sprawa ta stanowi kontynuację postępowań prowadzonych od 2007 r. wobec grupy przestępczej tzw. szkatułowych na terenie Warszawy i innych miejscowości, kierowanej przez Rafała S., ps. Szkatuła" - powiedział prok. Jaskólski. Dodał, że w związku z tymi śledztwami skierowano już wcześniej do sądów szereg aktów oskarżenia.

"Belmondziak", jak donosiły media, jest przyrodnim bratem "Szkatuły". "Szkatuła", jeden z najgroźniejszych polskich przestępców, został w połowie maja zatrzymany przez policję w Lesznowoli pod Warszawą przez specjalną grupę, w skład której weszli policjanci kryminalni z KGP i KSP. Był numerem jeden na policyjnej liście najbardziej poszukiwanych przestępców. Szukano go od 10 lat, wystawiono za nim osiem listów gończych oraz dwa Europejskie Nakazy Aresztowania. "Szkatuła" usłyszał kilkanaście zarzutów, m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, podżegania do zabójstwa oraz handlu narkotykami.

"Belmondziaka" zatrzymano w październiku 2009 r.; mieszkał wtedy w Otwocku ze swoją konkubiną i dzieckiem. "Nie wzbudzał niczyich podejrzeń, był nawet lubiany przez sąsiadów. Zmieniał wygląd. Nosił perukę (32-latek jest łysy, tak brzmiał jego drugi pseudonim - PAP), zapuścił tzw. hiszpańską bródkę. Policjanci znaleźli przy nim fałszywe dokumenty" - informowała wtedy policja.

Poza podrobionymi dokumentami "Belmondziak" miał też 72 telefony komórkowe, w tym 12 przy sobie. W ten sposób - według funkcjonariuszy - mógł kontaktować się z członkami podwładnych gangów.

W ciągu kolejnych tygodni policja zatrzymywała członków kierownictwa grupy "Belmondziaka". W końcu listopada 2009 r. został zatrzymany m.in. "Misiek", który odpowiadał za zbrojne ramię grupy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj