Dziennik Gazeta Prawana logo

Bomby w sklepach Ikea podkładał... menadżer-poliglota

8 października 2011, 15:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bomby w sklepach Ikea podkładał... menadżer-poliglota
PAP/EPA
Na trzy miesiące aresztował wrocławski sąd dwóch 39-letnich Polaków podejrzanych o podłożeniu kilku ładunków wybuchowych w sklepach Ikea w całej Europie. W sumie mężczyźni doprowadzili do sześciu eksplozji. Teraz grozi im do 10 lat więzienia.

Jak poinformował dziennikarzy w sobotę podczas konferencji prasowej Wiesław Bilski z Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu, która prowadzi śledztwo mężczyźni: Adam K. i Mikołaj G. są podejrzani o sprowadzenie zagrożenia dla ludzi i mienia w celu osiągnięcia korzyści materialnej - domagali się od zarządu Ikea 6 mln euro oraz wymuszenie rozbójniczego. Grozi im za to do 10 lat więzienia.

"Na tym etapie śledztwa nie mogę powiedzieć, czy mężczyźni przyznają się do zarzucanych im czynów. Złożyli natomiast obszerne wyjaśnienia, z których wynika, że bardzo potrzebowali pieniędzy i wpadli na taki przestępczy pomysł" - mówił Bilski. Dodał, że wyklucza, iż zatrzymani przestępcy działali w większej grupie.

Jak wynika z ustaleń policji Mikołaj G. był już wcześniej notowany za przestępstwa narkotykowe. Natomiast Adam K. pracował jako menadżer w kilku dużych korporacjach, znał kilka języków. Obaj pochodzą z Gdyni.

Obecny na konferencji prasowej komendant główny policji gen. Andrzej Matejuk wyjaśnił, że mężczyźni starali się działać w państwach oddalonych od Polski, aby wybuchów nie dało się powiązać z naszym krajem i tym samym nimi samymi.

Komendant dodał, że sprawcy byli dobrze przygotowali. Prawdopodobnie bomby konstruowali w kraju, w którym chcieli ją podłożyć. Używali masek lateksowych i peruk, aby nie można ich było zidentyfikować. Prawdopodobnie też za każdym razem wspólnie podkładali ładunki wybuchowe. Po pierwszych czterech detonacjach nie kontaktowali się ze sklepem, nie wysuwali żądań.

"Początkowo poszczególne państwa, w których dochodziło do wybuchów traktowały sprawę jako pojedyncze przypadki. Zwłaszcza, że po nich sprawcy nie kontaktowali się z Ikea, nie wysuwali żadnych roszczeń. Dopiero z czasem sprawy zostały połączone" - mówił Matejuk.

W ostatnim etapie w sprawę - opowiadał komendant - zaangażowane były policje wszystkich państw, w których doszło do wybuchów: Holandii, Belgii, Francji, Niemiec i Czech. "Sprawcy byli niezmiernie trudni do namierzenia, gdyż działali w całej Europie. Robili wszystko, aby nie zostawić polskiego śladu w miejscach przestępstwa. Korzystali z nowoczesnych technologii, pokonywali tysiące kilometrów i stosowali najróżniejsze metody kamuflażu, aby nie dać się złapać" - mówił generał.

Ostatecznie mężczyźni po ostatnim wybuchu w Pradze 2 września skontaktowali się z zarządem Ikea w Szwecji i zażądali 6 mln euro okupu. Dzwonili z Dolnego Śląska. "Uprzedzili, że jeśli nie dostaną pieniędzy, to wybuchów będzie więcej, będą coraz silniejsze, a kwota okupu będzie rosła" - mówił Matejuk. Miesiąc później, 5 października, policji udało się zatrzymać przestępców w woj. kujawsko-pomorskim.

Mężczyźni od maja do września w kilku krajach europejskich m.in. Francji, Belgii, Niemczech i Czechach podkładali ładunki wybuchowe w sklepach Ikea. Początkowo ładunki były o niewielkiej sile rażenia. Z czasem dochodziło do eskalacji i wybuchy były coraz silniejsze. Przedostatni wybuch w Niemczech w Dreźnie - ranił niegroźnie kilka osób.

Prokurator Bilski zapowiedział, że polskie władze zwrócą się o pomoc prawną do krajów, w których doszło do wybuchów. "Musimy poznać okoliczności wszystkich przestępstw. Dowiedzieć się m.in. czy mężczyźni działali sami czy ktoś jeszcze im pomagał" - mówił Bilski. Prokuratur nie chciał wyjaśnić, na co były potrzebne przestępcom pieniądze.

2585325-ikea.jpg
Areszt dla dwóch Polaków podkładających bomby w sklepach Ikea
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj