Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrzowskie lądowanie bez podwozia. Pilot nie uszkodził Okęcia

3 listopada 2011, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
To było mistrzowskie lądowanie. Mimo, że samolot szorował brzuchem po pasie startowym, droga  nie została uszkodzona. Zdaniem dyrektora lotniska, trzeba tylko wymienić 10 lamp.

Awaryjne lądowanie Boeinga 767 na Okęciu praktycznie nie spowodowało uszkodzeń dróg startowych, koszty akcji ratowniczej i odholowania maszyny ciągle są szacowane - poinformował w czwartek dyrektor lotniska im. Fryderyka Chopina Michał Marzec. Jak mówił Marzec na konferencji prasowej podsumowującą akcję, lądujący bez opuszczonego podwozia samolot zniszczył ok. 10 lamp, które można było wymienić od ręki, a innych uszkodzeń praktycznie nie ma. "Jest tylko minimalny ślad. Widać, w którym miejscu o pas tarły silniki i kadłub samolotu" - powiedział Marzec.

W jego opinii, hamująca maszyna utrzymała się na pasie również dzięki dobrej jakości nawierzchni drogi startowej. Marzec przypomniał, że w ubiegłym roku wyremontowano skrzyżowanie pasów startowych, m.in. położono tam nową nawierzchnię.

Jak mówił dyrektor, lotnisko musi być przygotowane na takie sytuacje. "Tego typu procedury ćwiczymy wielokrotnie, wiele razy w roku wszyscy pracownicy, którzy odpowiadają za bezpieczną obsługę lotniska mają obowiązek - i realizują go - trenowania, ćwiczenia, poprawy tych procedur. Ponosimy koszty inwestycyjne i utrzymania stosownych służb, jak straż pożarna" - mówił Marzec.

Jak ocenił dyrektor, w tym konkretnym przypadku można z dużą satysfakcją powiedzieć, że procedury zadziałały skutecznie. "Udało nam się umożliwić bezpieczne lądowanie samolotu, bezpiecznie zająć się pasażerami i udało się nam potem ten samolot, równie bezpiecznie, usunąć z dróg startowych" - dodał Marzec.

Zaznaczył, że koszty akcji ratowniczej oraz podniesienia i odholowania samolotu ciągle są szacowane. Dzień przerwy w działaniu portu lotniczego na Okęciu to strata rzędu 1,5 mln zł - dodał. Marzec podkreślił, że lotnisko jest ubezpieczone od takiej awaryjnej sytuacji i roszczenia portu będzie pokrywał ubezpieczyciel.

Dyżurny operacji Portu Lotniczego Cezary Adamiak mówił z kolei, że w czasie lądowania na silniku nr 2 Boeinga pojawił się ogień, ale był "na szczęście krótkotrwały". Szybki dojazd samochodów lotniskowych służb ratowniczo-gaśniczych pozwolił na dogaszenie silnika i zabezpieczenie skrzydeł, gdzie były zbiorniki z paliwem - wyjaśnił Adamiak.

"W przypadku, gdyby ten samolot zboczył, bądź zmiana warunków metrologicznych spowodowałaby boczny wiatr, to samolot mógłby zejść z pasa. Mógłby dokonać obrotu, wskutek czego mogłoby dojść do uszkodzeń skrzydła, a tam są zbiorniki z paliwem. To groziło w tym momencie pożarem" - mówił Adamiak.

Dyrektor Marzec wyjaśnił też, że podnoszenie samolotu z pasa trwało długo, bo służbom lotniska zależało, by Boeing mógł jeszcze latać. "Te opinie, jakie słyszałem od przedstawicieli Boeinga są takie, że nawet w ciągu miesiąca ten samolot będzie mógł powrócić do latania" - powiedział.

Po awaryjnym lądowaniu Boeinga lotnisko było zamknięte przez 33 godz. Przywracanie regularnej pracy portu lotniczego po przerwie "może jeszcze trochę potrwać", a przewoźnicy dokładają starań, by stało się to jak najszybciej - mówił też Marzec. "Każdy przewoźnik w miarę swoich możliwości stara się przywrócić regularne połączenia" - zaznaczył.

We wtorek lecący z Newark w Stanach Zjednoczonych Boeing 767 LOT-u z 231 osobami na pokładzie miał awarię jednego z systemów hydraulicznych, z niewiadomych powodów zawiódł też awaryjny system wypuszczania podwozia. Maszyna lądowała bez wypuszczonych kół. Nikomu nic się nie stało. W środę wieczorem samolot został podniesiony, ustawiony na opuszczonym podwoziu i odholowany do hangaru.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj