Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera generała coraz większa. "Nie wykluczamy ucieczki"

25 listopada 2011, 12:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zatrzymania w sprawie Gromosława C. to tylko wierzchołek góry lodowej. Kolejnych osób poszukuje policja i CBA. "To środowisko biznesu, polityki i niektórzy z nich mogą być na faktycznych służbowych wyjazdach. Nie wykluczamy jednak ucieczki" – mówi "DGP" znająca sprawę osoba.

Policja i CBA poszukują kilku znanych publicznie osób, które również mają usłyszeć zarzuty karne w związku z aferą korupcyjną generała Gromosława C. – dowiedział się „DGP”.

Sam były szef służb specjalnych wyszedł wczoraj na wolność po wpłaceniu miliona złotych kaucji. Poręczenie wpłaciły wszystkie zatrzymane w tej sprawie osoby – największe Andrzej P. – 3 mln zł. Mają zakaz opuszczania kraju i zatrzymane paszporty.

Według naszych nieoficjalnych informacji policjanci z CBŚ i agenci CBA zastrzegli nazwiska kilku osób w systemach informatycznych ze statusem „do zatrzymania”. – To środowisko biznesu, polityki i niektórzy z nich mogą być na faktycznych służbowych wyjazdach. Nie wykluczamy jednak ucieczki – mówi nam znająca sprawę osoba. To tym bardziej prawdopodobne, że jak twierdzi rzecznik policji Mariusz Sokołowski, były członek gabinetu politycznego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka, a ostatnio prezes spółki notowanej na giełdzie w momencie zatrzymania był ucharakteryzowany na kobietę.

Śledczy ujawnili wczoraj również nieco więcej szczegółów dotyczących afery, która uzyskała miano „największej w historii Polski”. Już dwa lata temu specjalny zespół (7 policjantów, 3 agentów CBA) do wyjaśnienia kulisów prywatyzacji Stoenu i LOT-u powołał szef policji Andrzej Matejuk. Wątkiem korupcyjnym zajęli się agenci CBA, a dotyczącym prania brudnych pieniędzy – policjanci. Potwierdziły się wczorajsze informacje „DGP”, że przełom w sprawie był możliwy dzięki szerokiej pomocy prawnej z banków m.in. w Szwajcarii, Lichtensteinie i na Cyprze.

– Prześledziliśmy dokładnie przelewy między specjalnie zakładanymi spółkami i rachunkami prywatnych osób. To mozolna praca – wyjaśnia nam jeden ze śledczych.

Kluczową rolę w procederze miał odgrywać były as polskiego wywiadu, który m.in. wsławił się pomocą w wywiezieniu z Iraku amerykańskich agentów. Po przejściu na emeryturę założył firmę konsultingową, która w rzeczywistości świadczyła usługi lobbystyczne. Według prokuratorów w zamian za korzyści finansowe pomógł w sprzedaży Stoen niemieckiemu RWE. Prokuratorzy i policjanci zapowiadają, że w bliskiej przyszłości możliwe są kolejne zatrzymania dotyczące tej sprawy i określają ją jako rozwojową.

We wczorajszym wywiadzie dla radia RMF Wiesław Kaczmarek, minister skarbu w rządzie Leszka Millera, zdecydowanie zaprzeczył, aby sprzedając Stoen, brał korzyści majątkowe. Raport NIK krytykujący jego działania, który powstał w 2004 roku i był przyczyną wszczęcia prokuratorskiego śledztwa, określił jako „motywowany politycznie”.

1 mln dol. to łapówka przyjęta za prywatyzację PLL LOT

1 mln 400 tys. euro to stawka za prywatyzację STOEN

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj