Ponad 6 promili alkoholu w organizmie miał kierowca samochodu osobowego, którego zatrzymali dolnośląscy policjanci. Mężczyzna jechał bez prawa jazdy, które zabrano mu trzy tygodnie wcześniej, także za jazdę w stanie nietrzeźwości. Jak powiedziała PAP w sobotę rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy st. asp. Katarzyna Czepil, 53-letni mieszkaniec Świebodzic (Dolnośląskie) został zatrzymany do rutynowej kontroli drogowej, w czasie której okazało się, że jest pijany. "Badanie wykazało u niego 6,3 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany, a gdy wytrzeźwieje, zostanie przesłuchany" - mówiła policjantka.

Okazało się także, że mężczyzna jechał samochodem bez prawa jazdy, które zostało mu zabrane w połowie listopada - także za jazdę w stanie nietrzeźwości. "Przeprowadzone wówczas badanie wykazało, że miał w organizmie 3,2 promila alkoholu" - dodała Czepil.

Zatrzymanemu grozi do dwóch lat więzienia. Według specjalistów śmiertelna dawka alkoholu dla człowieka to ok. 4-5 promili. Zdarzają się jednak wyjątki. Kilka lat temu we krwi 45-letniego mieszkańca wsi pod Skierniewicami, potrąconego przez samochód, stwierdzono 12,3 prom. alkoholu. Mężczyzna przeżył zarówno wypadek, jak i konsumpcję rekordowej dawki alkoholu.