Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy domagają się wiedzy. O atomie

24 kwietnia 2012, 17:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jak wynika z przeprowadzonego sondażu, Polacy czują się niedoinformowani w kwestii energetyki jądrowej. Zdaniem polskich obywateli rozpoczęta przez Ministerstwo Gospodarki ogólnopolska kampania informacyjno-edukacyjna jest konieczna.

W sondażu przeprowadzonym przez instytut Millward Brown SMG/KRC na potrzeby rządowej kampanii "Poznaj atom. Porozmawiajmy o Polsce z energią", 51 procent ankietowanych opowiedziało się zdecydowanie lub raczej za energetyką jądrową, 46 procent wyraziło mniej lub bardziej zdecydowany sprzeciw.

Jednocześnie ponad 90 procent - czyli również większość oponentów - uważa rządową kampanię informacyjną za potrzebną, czyli oczekuje informacji, mimo że ponad trzy czwarte respondentów oceniło swoją wiedzę na temat tego sposobu produkcji energii jako co najmniej dostateczną.

Co ciekawe, odpowiadając na jedno z pytań, 46 procent zgodziło się z tezą: , ale mimo tak zdecydowanego stanowiska, znakomita część tych respondentów znajduje się w grupie uznającej kampanią informacyjną za potrzebną.

Za najważniejszą kwestię towarzyszącą energetyce jądrowej ankietowani uznali odpady. 88 procent respondentów, a zatem i wielu zwolenników wskazuje na nie jako na budzące niepewność i to pomimo tego, że w Polsce potrzeba takiego składowiska - to perspektywa 50 lat. Do tego czasu prawdopodobnie rozwiną się nowe technologie, które uzupełnią już dobrze rozpoznane i bezpieczne metody.

Dla ponad połowy zwolenników najważniejszymi argumentami są kwestie ekonomiczne - elektrownia jądrowa jest pewnym, nowoczesnym źródłem taniej energii, zwiększającym naszą niezależność. Dla 28 procent z tej grupy ważniejsze jest jednak, że jest to źródło ekologiczne, czyste. Z kolei dla przeciwników najważniejszymi argumentami są obawy związane z bezpieczeństwem, możliwością awarii, potencjalnym zagrożeniem dla ludzi i środowiska, negatywnym wpływem promieniowania.

Obie grupy są zgodne, że elektrownie jądrowe są wyjątkowo mało uciążliwe i dla zwolenników jest to argument za, podczas gdy przeciwnicy wskazują, że osiągnięcie tej małej uciążliwości dzieje się kosztem niemożliwego do zaakceptowania ryzyka. Podobnie jest z argumentem o wysokich kosztach - przeciwnicy mówią, że w związku z tym należy się skupić na innych rozwiązaniach, bardziej według nich uzasadnionych ekonomicznie, a zwolennicy twierdzą, że alternatywne wyjścia są jeszcze droższe i w dodatku niepewne.

Badanie pokazuje też znany efekt narastania sprzeciwu, jeżeli sprawa dotyczy najbliższego otoczenia. Odsetek przeciwników rośnie do 63 procent, jeśli elektrownia miałaby powstać w ich najbliższej okolicy. Efekt ten jednak jest charakterystyczny dla wszelkiego rodzaju działań w najbliższej okolicy, z podobnym wzrostem sprzeciwu mamy przecież do czynienia w przypadku planów budowy jakichkolwiek zakładów przemysłowych, wysypisk śmieci czy nowych dróg. Każda większa inwestycja generuje mniejsze lub większe sprzeciwy sąsiadów.

Badanie zostało przeprowadzone telefonicznie na ogólnopolskiej próbie 2,5 tys. Polaków w wieku 15+, w terminie: 21 luty - 7 marca 2012 r.

Ministerstwo Gospodarki rozpoczęło 29 marca 2012 r. dwuletnią, ogólnopolską kampanię informacyjno-edukacyjną na temat energetyki jądrowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj