Dziennik Gazeta Prawana logo

Narodowy wcale nie gotowy. Awantura wybuchnie na nowo

27 czerwca 2012, 07:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W tydzień po meczu otwarcia Euro 2012 Narodowe Centrum Sportu zleciło konsorcjum firm wykonanie kolejnych przeróbek. To początek sporu o realny koszt budowy.

15 czerwca operator stadionu zlecił konsorcjum Alpine, PBG i Hydrobudowy wykonanie kolejnych prac – dowiedział się DGP.

Daria Kulińska, rzecznik NCS, początkowo udawała, że sprawy nie ma. Gdy zapytaliśmy ją, jakie są powody zlecenia przeróbek dotyczących instalacji gazowej, w pierwszej odpowiedzi, nadesłanej e-mailem, zaprzeczyła, aby to miało miejsce. Gdy doprecyzowaliśmy pytania, że chodzi o zmiany z czerwca, znów zaprzeczyła. – przekonywała.

Dopiero po trzecim e-mailu, gdy już zapytaliśmy o roboty związane z wierceniem dodatkowych otworów w żelbetowej konstrukcji na dwóch poziomach, rzecznik przyznała:

Według naszych rozmówców właśnie sposób rozliczania kolejnych prac jest osią sporu między wykonawcami a NCS. Jak ujawniliśmy wiosną 2011 roku na łamach DGP, renomowana firma audytorska EC Harrisss wyliczyła i udokumentowała 16 tys. zmian w pierwotnym projekcie stadionu.

– mówi DGP przedstawiciel jednej z firm konsorcjantów.

Właśnie liczbą zmian w oryginalnym projekcie wykonawcy tłumaczyli późniejsze o dziewięć miesięcy zakończenie budowy. Ostatecznie stadion dostał niezbędne pozwolenia na użytkowanie dosłownie w ostatniej chwili. Ówczesny konflikt między NCS a firmami zakończył się kompromisem. Firmy ustąpiły w ten sposób, że zmienił się lider konsorcjum i austriacką Alpine zastąpiła rodzima Hydrobudowa. Natomiast NCS pośrednio przyznało się do winy za spóźnienia, gdyż nie naliczyło ogromnych kar – nawet 300 mln zł – za przekroczenie terminu gwarantowanego kontraktem.

– ocenia jeden z posłów zaangażowanych w prace komisji infrastruktury.

Jak wyliczają firmy, realne koszty budowy stadionu wzrosły o minimum 20 proc. Media już wcześniej donosiły, że zmiany w projektach spowodowały wypłatę przez NCS dodatkowych 130 mln zł podwykonawcom.

– mówi nam jeden z budowlańców.

Tuż przed meczem otwarcia podwykonawcy grozili, że w przypadku braku zapłaty za swoją pracę zablokują stadion. Wtedy konflikt udało się zażegnać, jednak według zgodnej oceny licznych rozmówców DGP po ostatnim gwizdku na polsko-ukraińskim turnieju wybuchnie na nowo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj