Dziennik Gazeta Prawana logo

Oświadczenia ważnych urzędników niejawne

11 grudnia 2012, 06:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
umowa układ
umowa układ/Shutterstock
Prezydent, premier, ministrowie i posłowie ujawniają swoje oświadczenia majątkowe, ale „rzeczpospolita urzędnicza” już nie.

W nowoczesnym biurowcu Centrum Projektów Informatycznych miała miejsce największa afera łapówkarska w dotychczasowej historii. Jej były dyrektor Andrzej M. przyjął kilka milionów złotych łapówek od firm ubiegających się o kontrakty na cyfryzację administracji. Wydawałoby się, że instytucji, którą dziś nadzoruje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, powinno wyjątkowo zależeć na przejrzystości. Nowa dyrektor Agnieszka Boboli przyszła z wolnego rynku, prowadzi postępowania przetargowe, w których udział biorą firmy, z którymi jeszcze niedawno współpracowała. Zapytaliśmy więc odpowiedzialne za jej pracę MAiC, dlaczego na stronach Biuletynu Informacji Publicznej brak jest jej oświadczenia majątkowego.

– odpowiedział rzecznik prasowy resortu Artur Koziołek.

Taka sytuacja w administracji rządowej to norma. Na stronie resortu spraw wewnętrznych można prześledzić stan majątkowy szefa Jacka Cichockiego, jego zastępców oraz kierownictw nadzorowanych przez nich służb: policji, straży pożarnej, BOR-u czy Straży Granicznej. Ale już nie kluczowych urzędników w resorcie spraw wewnętrznych, w tym dyrektora generalnego Wojciecha Kijewskiego. Tymczasem właśnie przez tego urzędnika musi przejść niemal każda decyzja o wydaniu publicznych pieniędzy. I w ten sam sposób postępują dyrektorzy generalni innych resortów, np. finansów czy sprawiedliwości. Choć biorą udział w podejmowaniu najbardziej kosztownych decyzji – w przypadku resortu sprawiedliwości kontrowersyjnych zakupów kolejnych nieruchomości.

– komentuje Grażyna Kopińska, kierująca programami przeciw korupcji w Fundacji Batorego.

Podobnie jest w przypadku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. I tutaj jawność kończy się na podsekretarzach stanu. Sztandarowy przykład – Centrum Usług Wspólnych, które media nazywają „rządowym grouponem”. To instytucja, która organizuje centralne zakupy dla całej administracji, aby zyskać na zbijaniu marży u dostawców. Ale nie zobaczymy oświadczenia majątkowego szefa CUW Mateusza Matejewskiego. Nie zmusiła go też do ujawniania stanu majątkowego procedura, którą przeszedł, obejmując członkowstwo rady nadzorczej holdingu nieruchomości publicznych o wartości 2,3 mld, czyli PHN SA.

Zgodnie z prawem wszyscy urzędnicy muszą składać oświadczenia majątkowe, niewielu ma jednak obowiązek je upubliczniać. Niektórzy sami to robią – np. wieloletni dyrektor strategicznego Centrum Personalizacji Dokumentów Przemysław Więcław. Już jego następca Mirosław Kochalski mianowany niedawno przez ministra Jacka Cichockiego nie zdecydował się na taki krok. – – wyjaśnia rzecznik MSW Małgorzata Woźniak. W ocenie służb specjalnych, które korupcję ścigają, choć jawne oświadczenia majątkowe nie są gwarancją, że do korupcji nie dojdzie, to budują klimat przejrzystości. Tak jest w krajach skandynawskich, czy w Rumunii, gdzie oświadczenia urzędników są zgromadzone w jednym portalu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj