Adler przyznaje, że filtry . Jednocześnie zaznacza, że w trakcie naprawy pracownicy koncernu nie zauważyli żadnych zanieczyszczeń w układzie paliwowym - czyli najgroźniejszej usterki, do której może dojść w związku z brakiem filtrów.
Doug Adler odmawia jednak komentarza w kwestii wysokości odszkodowania, jakie Boeing jest gotów wypłacić LOT-owi, a także odnośnie tego, czy inne linie lotnicze zgłosiły podobne problemy.
"Dziennik Gazeta Prawna" ustalił, że dwa należące do LOT Dreamlinery latały bez filtrów paliwa. Tę informację potwierdził LOT. - - tak linie lotnicze odpowiedziały na pytania "DGP". CZYTAJ WIĘCEJ >>>
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych zakwalifikowała zdarzenie do kategorii "incydent lotniczy". Według prawa lotniczego to "sytuacja związana z eksploatacją statku powietrznego, która ma wpływ lub mogłaby mieć wpływ na jej bezpieczeństwo".