Ponad dwa miesiące polscy lekarze walczyli o życie 62 -letniego Szkota. Gary Walling przeszedł trzy skompilowane i kosztowne zabiegi w szpitalu Jana Pawła II.
Szkot po wielu dniach śpiączki i kilku miesiącach rehabilitacji wrócił do Krakowa, aby podziękować lekarzom za uratowanie życia. Gary Walling rok temu przyjechało Krakowa jako turysta. W czasie zwiedzania pękła mu aorta piersiowa, rozwarstwiła się aorta brzuszna oraz tętnice biodrowe. Pacjentowi dawano 5 procent szans na przeżycie.
Po pięciogodzinnej operacji udało się go jednak ocalić.
- mówił Szkot.
Operacje kosztowały 250 tysięcy złotych. - mówi dyrektora szpitala Anna Prokop-Staszecka.
Gary Walling nie wiedział o swojej chorobie - nadciśnieniu tętniczym. Gdyby do pęknięcia aorty doszło w jego niewielkiej miejscowości w Szkocji, tamtejsi lekarze mogliby mieć za mało czasu na ocalenie mu życia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zobacz
|