Nad wyjaśnieniem sprawy pracował zespół ekspertów powołanych przez Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Byli w nim m.in. specjaliści z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia. Wniosek jest jasny: przyczyną zaistniałego wypadku była wadliwa amunicja. Szkolna amunicja, której używano w 10 Brygadzie Kawalerii Powietrznej wyprodukowała grupa Mesko.
– – informuje ppłk Artur Goławski z Oddziału Komunikacji Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. - – dodaje wojskowy.
Wiadomo również, że Dowódca Generalny nakazał dowódcom podległych jednostek objąć szczególnym nadzorem postępowanie z amunicją w procesie szkolenia wojsk. Jednocześnie uruchomione zostały prace nad poddaniem pełnej kontroli całego cyklu „życia” amunicji, od momentu jej wyprodukowania, przez transport i przechowywanie aż po użycie.
-– stwierdza gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych.
-tragedią– dodaje czołgista.
Do wypadku w Świętoszowie doszło w czasie ćwiczeń poligonowych 17 września. W wyniku pożaru czołgu zmarł jeden żołnierz, a dwóch innych zostało ciężko rannych. Śledztwo prowadzi prokuratura garnizonowa we Wrocławiu.