To dlatego, że - jak tłumaczy inspektor Beata Bielak-Jomaa - to w dużej mierze ksero naszych dokumentów w ostatnim czasie pomaga oszustom. - Według mnie, nie ma takiej konieczności, żeby kserować dowody osobiste do zawarcia np. umowy kredytowej między bankiem a klientem - mówi.

Reklama

Przekonuje, że im mniej instytucji posiada nasze dane, tym mniejsze zagrożenie, iż ktoś naszą tożsamość skradnie, a co za tym idzie zaciągnie pożyczkę czy kredyt na nasze konto.

Moim zdaniem dowód osobisty powinien służyć jedynie potwierdzaniu tożsamości danej osoby. Oczywiście bank czy operator telefoniczny ma prawo zażądać wglądu do niego, ale kompletnie nie rozumiem, czemu ma służyć jego skserowanie lub skanowanie - wyjaśnia.

Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych podkreśla, że jeśli sądy na podstawie obecnego prawa uznają kserowanie czy skanowanie dowodu osobistego za dopuszczalne, to nadszedł czas, by to prawo zmienić.

To o tyle ważne, że Sąd Najwyższy wyrok wydał w 2001 roku. Od tego czasu - jak podsumowała Beata Bielak-Jomaa, świat wykonał znaczący postęp technologiczny.