Dziennik Gazeta Prawana logo

Szefowie prokuratur powołani tylko czasowo. Śledczy: Chodzi o trzymanie nas na krótkiej smyczy

13 września 2016, 08:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Temida
Temida/Shutterstock
Aż 89 proc. osób kierujących jednostkami rejonowymi zostało powołanych na stanowiska tylko czasowo. Niewiele lepiej jest w okręgach i regionach. Część śledczych uważa, że w ten sposób kierownictwo resortu chce zapewnić sobie lojalność podwładnych.

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu: jej szef Mateusz Pakulski jest tylko p.o., czyli jedynie czasowo powierzono mu funkcję. Podobnie jest z jego dwoma (z trzech) zastępcami. Również pięciu naczelników, sześciu kierowników i pięciu wizytatorów w tej jednostce ma status p.o. Mało tego. We wszystkich 22 podległych PO Poznań prokuraturach rejonowych całe szefostwo ma skrót "p.o." przed nazwiskami. Jak to możliwe? I czy to wyjątek, czy reguła w obecnej prokuraturze?

Okazuje się, że to powszechne zjawisko - 89 proc. szefów prokuratur rejonowych zostało powołanych przez prokuratora generalnego na swoje stanowiska tylko czasowo. Na poziomie prokuratur okręgowych odsetek ten wynosi 69 proc., a regionalnych - 36 proc.

Dyskrecjonalna władza

Zapytaliśmy prokuratorską centralę o tę praktykę (Ministerstwo Sprawiedliwości nie chciało się do niej odnieść). "Na podstawie art. 15 par. 1 ustawy z 28 stycznia 2016 r - Prawo o prokuraturze (Dz.U. z 2016 r. poz. 177) prokuratora regionalnego, okręgowego i rejonowego powołuje i odwołuje prokurator generalny. Decyzje te należą do dyskrecjonalnej władzy prokuratora generalnego i nie wymagają uzasadnienia" - odpowiedział nam Arkadiusz Jaraszek z działu prasowego Prokuratury Krajowej. Poproszony o uściślenie, jak długo szefowie będą się cieszyli statusem "p.o.", prokurator Jaraszek wyjaśnił, że każdy dekret ma charakter indywidualny.

Dużo bardziej wylewni są krytycy nowych porządków w prokuraturze. Część śledczych mówi wprost: chodzi o trzymanie szefów jednostek na krótkiej smyczy, tak, by byli bardziej skłonni do serwilizmu. I nie poczuli się zbyt samodzielni.

- podkreśla Krzysztof Parchimowicz, prezes powstającego Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia (Prawo ponad wszystkim). Jak dodaje, słowa "powierzam obowiązki na czas..." są jasnym sygnałem wskazującym na brak zaufania do danej osoby.

- ocenia z kolei Janusz Kaczmarek, były prokurator krajowy i szef MSWiA, obecnie adwokat.

Kadencyjność to przeszłość

Zanim weszły w życie zmiany wprowadzone nowym prawem o prokuraturze, szefowie jednostek byli powoływani na kadencję. Ich usunięcie mogło nastąpić tylko z powodu szczególnych zaniedbań i wymagało zgody Krajowej Rady Prokuratury. - przypomina prokurator Parchimowicz.

Dziś o losie osób kierujących poszczególnymi prokuraturami decyduje prokurator generalny. Ale i tu nie ma mowy o całkowitej dowolności, dlatego utrzymywanie tymczasowości może mu być na rękę.- wskazuje mec. Janusz Kaczmarek.

W Prokuraturze Krajowej nie widzą powodów do takich obaw. - zaznacza prokurator Arkadiusz Jaraszek.

Setki szefów p.o. najwyraźniej podzielają to stanowisko. - diagnozuje Krzysztof Parchimowicz. - ostrzega. ⒸⓅ

psav linki wyróżnione

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj