Rodziny ofiar katastrofy otrzymały od prokuratury pisma dot. ekshumacji ich bliskich i motywów podjęcia tych działań. Ponad 200 krewnych części ofiar sprzeciwia się temu. Zwrócili się także w tej sprawie do Konferencji Episkopatu Polski; władze Episkopatu dotąd nie zabrały głosu.

Reklama

Biskup Pieronek, komentując apel części rodzin, powiedział PAP, że "ekshumacje są niepotrzebne, jeśli rodzina sobie tego nie życzy". Dodał, że "jeśli ktoś robiłby to w celach politycznych, to jest to bezczeszczenie (zwłok - PAP) i to nie ulega wątpliwości".

Według bp. Pieronka niejasny jest sens robienia masowych ekshumacji. Czy chodzi o to, by udowodnić - po tylu latach - że był wybuch? - pytał. Wskazał jednocześnie, że jeśli ekshumacje są zgodne z prawem, to trzeba go przestrzegać.

Konieczność zbadania wszystkich niespopielonych ciał ofiar katastrofy ogłosiła w czerwcu Prokuratura Krajowa, która w tym roku przejęła śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej od zlikwidowanej prokuratury wojskowej. Wskazała wówczas, że badania sekcyjne będą miały znaczenie dla określenia przyczyny śmierci ofiar, a także przyczyn katastrofy.

Premier Beata Szydło oświadczyła w środę, że jeżeli prokuratura podjęła decyzję o konieczności przeprowadzenia ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej, to ani politycy, ani nikt inny nie może w nią ingerować. Takie jest polskie prawo - dodała.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi - 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja udawała się na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.